![]() dwie
krechy to nie wszystko... "bogatsi" o kolejne doswiadczenia, czekamy znowu... 2009-09-27 16:14:50 skomentuj (2) II mimo ze, mialo nie byc tak latwo ;) 2009-08-30 21:54:55 skomentuj (2) doliny znowu mnie nachodza.. od tak - bez powodu, a moze powodow jest tak wiele, ze nie potrafie ich wskazac? nic mi sie nie chce, najchetniej jutrzeszy dzien spedzilabym w lozku spiac. Nie radze sobie sama z soba. Czemu nie moge poporstu sie cieszyc tym co mam? czemu zawsze czarne mysli musza nadchodzic? Czemu czuje sie niepotrzebna/nieatrakcyjna i wogle jakas taka nijaka? Czemu nie potrafie byc kobieca? Wrazliwa? Delikatna? Czemu czuje, ze zycie mi przecieka przez palce? Czemu czuje ze istnieje i nic wiecej? Czemu do cholery czuje sie tak samotna? I czemu nie potrafie tego wszystkiego co siedzi mi w glowie ujac w slowa? Zakladam maski usmiechu, zakladam maski beztroski.Zakladam maski profesjonalizmu. Tylko po co? ps. Sardynia piekna jest. Chociaz udalo sie nam zobaczyc jej tak niewielka czesc... 2009-06-22 00:44:17 skomentuj (0) foch mam focha, a jakze. I nie wiem kiedy minie. Nigdzie nie mam ochoty jechac. Przeszlo mi. PO stwierdzeniu meza, ze musimy w tym miesiacu oszczedzac. PO tym jak w zeszlym miesiacu nie skorzystal z OC, a sam zaplacil za naprawe aute, w ktore wjechal...Bo on z OC mojego ojca nie bedzie korzystal, A my ledwo ten miesiac przezylismy, mimo ze byly bonusy. Tak wiec oszczedzamy. I pierdole to wszystko. JAk oszczedzac to oszczedzac nie? 2009-04-30 20:39:34 skomentuj (0) majówka? miał być Ełk, ale: chyba nam towarzystwo sie wykruszyło, a samym jechać mi się nie chce - nie wiem jak mężowi. I tu pojawiłą się następna propozycja: Kazimierz z innymi znajomymi. Przypdało do gustu, bo nigdy tam jeszcze nie byłam. A ponoć pięknie jest.. Ale dziś telefon, że znajomi jednak tam nie jadą - dostali zaproszenie do Broka i jakby co to też możemy. Tylko co tam robić? Nawet nie wiem, czy jakiś domek letniskowy czy co.. W każdym bądź razie średnio mi się widzi. Chełmno? Byliśmy niedawno.. I nuuda :( A chce mi się ruszyć dupę gdzieś. Najchętniej gdzieś, gdzie mnie jeszcze było... No i żeby po kieszni nie dało... Patrzyłam Hiszpanie - tydzień z wyżywieniem za jedyne 800/os. W sumie nie jest źle i paszportu nie trzeba... Tylko nie wiem jaką wypłatę dostanę :/ Nawet Madera nie straszy cenowo (1400/os za tydzień z wyżywieniem), ale tutaj to paszport potrzebny (a nam się skończyły..) Jakieś pomysły? Cokolwiek? Interesujące miejsce w Polsce? Gdzie można zarówno pochodzić, pozwiedzać i również odpocząć? I żeby to nie było kompletne zadupie? 2009-04-27 23:12:34 skomentuj (0) |
|